DeltaSil mierzy masę cementu bezpośrednio na nogach silosu — czujnikami tensometrycznymi przykręcanymi do konstrukcji. Bez dźwigu, bez opróżniania silosu, bez zatrzymywania węzła. Wiesz, ile masz, i widzisz, ile faktycznie zeszło z cysterny.
Sedno problemu
Gęstość nasypowa cementu portlandzkiego nie jest stałą. W praktyce mieści się w przedziale ok. 0,9–1,5 t/m³ i zależy od tego, jak dawno i jak intensywnie materiał był przedmuchiwany. Bezpośrednio po pneumatycznym rozładunku cysterny cement jest napowietrzony i zajmuje wyraźnie więcej miejsca niż ten sam cement po kilkunastu godzinach osiadania.
Każde urządzenie mierzące wysokość słupa — radar, sonda pojemnościowa, wibracyjna, obrotowa — musi tę wysokość przemnożyć przez założoną gęstość, żeby podać tony. Założoną, czyli zgadniętą.
DeltaSil nie liczy objętości. Mierzy siłę, z jaką silos naciska na własne nogi — czyli masę, po prostu. Napowietrzenie, kąt usypu, lej w materiale i przyklejony do ścian nalot nie mają na ten pomiar wpływu.
Jak to działa
Osiem czujników tensometrycznych przykręcanych do podpór, w czterech niezależnych kanałach — każda noga mierzona osobno. Bez spawania, bez cięcia, bez dźwigu.
Pięć czujników PT100: przy każdej nodze i referencja w cieniu. Noga od strony słońca zachowuje się inaczej niż zacieniona — system to koryguje.
Bieżący stan komory oraz dokładny przyrost przy rozładunku cysterny i ubytek przy zarobach. Historia zapisana co do tony.
System uczy się na potwierdzonych dostawach — bez odważników i bez okresowego serwisu kalibracyjnego.
Co z tego macie
Przyrost masy w silosie w trakcie rozładunku, z rozdzielczością rzędu dziesiątek kilogramów. Przy cenie cementu liczonej w setkach złotych za tonę jedna wykryta niedowaga rocznie to konkretna kwota — a sam fakt, że mierzycie, zmienia dyscyplinę dostaw.
Alarm stanu niskiego liczony z rzeczywistego tempa zużycia, nie z kalendarza. Zatrzymany węzeł to niedostarczony beton, stracone kursy gruszek i rozmowa z klientem, której nikt nie chce prowadzić.
Bilans: ile cementu weszło do silosa, ile zeszło do mieszalnika, ile wyszło betonu. Różnica przestaje być pozycją „inwentaryzacja" i staje się liczbą z konkretną datą i godziną.
Podgląd na ekranie zamiast wchodzenia na silos, opukiwania blachy i szacowania po liczbie zarobów. Także zdalnie, jeśli węzłów jest kilka.
Porównanie
| Metoda | Co faktycznie mierzy | Montaż | Kiedy ma sens |
|---|---|---|---|
| Poziomowskaz (radar, sonda pojemnościowa, wibracyjna) |
Wysokość słupa materiału. Przeliczenie na tony wymaga założenia gęstości — przy cemencie to główne źródło błędu. | Otwór w dachu silosa, praca na wysokości. | Gdy wystarczy sygnał „pełno / mało" i nikt nie potrzebuje ton. |
| Moduły wagowe pod nogami (klasyczna waga silosowa) |
Masę, dokładnie. Rozwiązanie referencyjne. | Wymaga opróżnienia i podniesienia silosu albo montażu na etapie budowy węzła. | Przy nowym silosie, projektowanym od zera. Wtedy jest to właściwy wybór i mówimy o tym wprost. |
| DeltaSil — retrofit bolt-on | Masę — przez mikroodkształcenie nóg, w czterech niezależnych kanałach, z kompensacją temperatury. | Przykręcenie do nóg stojącego, pełnego silosu. Jeden dzień, bez postoju. | Przy silosie, który już stoi i pracuje — czyli w praktyce w każdej istniejącej betoniarni. |
Pytania, które padają najczęściej
Nie. Czujniki przykręcamy do nóg stojącego, pełnego silosu. Nie ma dźwigu, cięcia konstrukcji ani opróżniania. Węzeł pracuje w trakcie montażu — to jest podstawowy powód, dla którego ten system w ogóle powstał.
Radar mierzy odległość do powierzchni materiału, czyli wysokość słupa. Żeby dostać tony, trzeba przyjąć gęstość nasypową — a ta przy cemencie zmienia się w praktyce od ok. 0,9 do 1,5 t/m³ zależnie od napowietrzenia. My mierzymy siłę na nogach, czyli bezpośrednio masę. Napowietrzenie, lej w materiale i nalot na ścianach nie mają znaczenia.
Nie. System jest w pełni autonomiczny: własny kontroler, własny ekran, własne okablowanie. Nie dotykamy sterowania mieszalnika ani dozowania. Utrzymanie ruchu nie musi niczego zatwierdzać, przeprogramowywać ani brać na siebie ryzyka.
System nie jest wagą legalizowaną i nie zastępuje dokumentu handlowego — podobnie jak przy naszych instalacjach na wytwórniach mas, gdzie rozliczenie robi legalizowana waga najazdowa. Daje natomiast twardy sygnał, że przyrost masy odbiega od deklaracji na WZ: podstawę do sprawdzenia, rozmowy z dostawcą i zwrócenia uwagi, że jesteście zakładem, który to mierzy.
Konstrukcyjny cel to ±1–2% na pojedynczej operacji (rozładunek cysterny, seria zarobów) dzięki pomiarowi różnicowemu i ciągłej autokalibracji. Nie podajemy dziś liczb z obiektu, bo pierwsza instalacja pokazowa jest planowana na zimę 2026/27 — wyniki opublikujemy jako case study z konkretnymi pomiarami, a nie jako obietnicę. Jeśli ktoś w tej branży podaje Wam dokładność bez wskazania, na jakim obiekcie ją zmierzył, warto dopytać.
Kontroler i ekran są wspólne dla węzła — każdy kolejny silos to komplet czujników i kanałów pomiarowych, bez powielania reszty. Dlatego drugi i trzeci silos są istotnie tańsze od pierwszego.
Mierzymy każdą nogę osobno, w czterech niezależnych kanałach. W typowym układzie sumującym uszkodzony czujnik po prostu zaniża wynik i nikt się o tym nie dowiaduje. U nas system pokazuje, która noga odstaje od pozostałych — i sygnalizuje to zdalnie nam, w ramach abonamentu DeltaSil Care, zanim zauważycie problem.
Ten sam system, inne silosy
DeltaSil działa na każdym silosie na stalowych nogach — konstrukcja jest ta sama, zmienia się tylko to, po co mierzycie.
20-minutowa wizja lokalna: sprawdzamy profile nóg, trasy kablowe i miejsce na ekran, po czym dostajecie wiążącą ofertę. Demo systemu pokazujemy na tablecie — działa również bez zamontowanego sprzętu.
kontakt@deltasil.pl +48 600 225 995