Wagę pod silos montuje się, gdy silos jest pusty i wisi na dźwigu. DeltaSil przykręca czujniki do nóg silosu stojącego i pełnego — w jeden dzień, bez przestoju. Wiecie, ile macie w każdym silosie, ile faktycznie przyjechało i gdzie znikają ubytki.
Zacznijmy od uczciwej rozmowy
Rynek zna tanie wagi pod silos: zestaw czterech albo sześciu ogniw wagowych wstawianych pod nogi, typowo do kilkudziesięciu ton. To dobre, sprawdzone rozwiązanie i przy silosie paszowym stawianym od zera jest dokładniejsze i tańsze od naszego. Powiemy Wam to wprost przy pierwszym telefonie, zamiast tracić Wasz i swój czas.
Problem zaczyna się przy silosie, który już stoi, jest pełny i pracuje. Żeby wstawić pod niego ogniwa, trzeba go opróżnić, rozłączyć, podnieść dźwigiem, wypoziomować i uruchomić od nowa. Przy większym silosie to kilka dni postoju i koszt, który potrafi przewyższyć całą inwestycję w pomiar.
Jak to działa
Osiem czujników tensometrycznych przykręcanych do podpór, w czterech niezależnych kanałach — każda noga mierzona osobno. Bez spawania i bez dźwigu.
Pięć czujników PT100: przy każdej nodze i referencja w cieniu. Silos nagrzewa się nierównomiernie — nogi od południa inaczej niż zacienione. System to koryguje.
Bieżący stan każdego silosu plus dokładny przyrost przy przyjęciu i ubytek przy wydaniu. Historia zapisana co do tony, z datą i godziną.
Każde potwierdzone ważenie — na wadze najazdowej albo z dokumentu dostawy — koryguje współczynnik. Zero odważników, zero okresowego serwisu kalibracyjnego.
Co z tego macie
Śruta, zboże, otręby, premiks — stan każdego silosa na ekranie, bez wchodzenia na konstrukcję i bez liczenia „po tym, ile poszło na produkcję". Przy skaczących cenach surowca decyzja o zakupie podejmowana tydzień za wcześnie albo za późno kosztuje realne pieniądze.
Przyrost masy w silosie w trakcie rozładunku. Nie zastępuje wagi legalizowanej, ale natychmiast pokazuje, że coś się nie zgadza — zanim towar wtopi się w zapas i przestanie być rozliczalny.
Różnica między przyjęciami a wydaniami przestaje być roczną pozycją w inwentaryzacji, a staje się wykresem z konkretnymi datami. Ubytek naturalny wygląda inaczej niż ubytek, który ma nogi.
Przy silosach na fermach pytanie brzmi odwrotnie: czy dowieziono tyle, ile na fakturze z wytwórni. Ten sam system, ta sama odpowiedź — tylko z drugiej strony transakcji.
Porównanie
| Rozwiązanie | Montaż | Koszt | Kiedy wybrać |
|---|---|---|---|
| Ogniwa / stopy pod nogi (klasyczna waga silosowa) |
Wymaga opróżnienia i podniesienia silosu albo montażu przy stawianiu. | Niski. | Nowy silos albo mały silos, który da się opróżnić i podnieść. Wtedy to jest właściwy wybór — i tak Wam powiemy. |
| Poziomowskaz (radar, sonda) |
Otwór w dachu, praca na wysokości. | Niski. | Gdy wystarczy „pełno / mało". Do ton trzeba założyć gęstość nasypową, a ta zmienia się z wilgotnością i frakcją materiału. |
| DeltaSil — retrofit bolt-on | Przykręcenie do nóg pełnego, pracującego silosu. Jeden dzień. | Wyższy — i nie udajemy, że jest inaczej. | Silos istniejący, większy, którego nie opłaca się opróżniać. Kilka silosów pod wspólnym podglądem. Potrzeba historii i bilansu, nie tylko odczytu. |
Pytania, które padają najczęściej
Zasadą montażu. Stopy z ogniwami trzeba wstawić pod nogi, co wymaga opróżnienia i podniesienia silosu albo montażu na etapie budowy. My przykręcamy czujniki do nóg silosu stojącego i pełnego. Przy nowym, małym silosie stopy są tańsze i dokładniejsze — mówimy to wprost. Nasza przewaga zaczyna się tam, gdzie podniesienie konstrukcji jest niewykonalne albo droższe niż różnica w cenie systemu.
Nie. Montaż odbywa się na pełnym, pracującym silosie i trwa typowo jeden dzień, wliczając uruchomienie i przeszkolenie obsługi. Bez dźwigu, bez spawania, bez przestoju.
Uczy się na realnych tonach. Każde potwierdzone ważenie — na wadze najazdowej albo z dokumentu dostawy — jest punktem odniesienia; współczynnik korygowany jest medianą ważoną, więc pojedyncza pomyłka we wpisie nie rozstraja systemu. Zamiast kalibracji odważnikami raz w roku macie korektę przy każdej operacji.
Materiał płaszcza nie ma znaczenia — mierzymy mikroodkształcenie stalowych nóg. Znaczenie ma profil podpory i dostęp do niej. Sprawdzamy to podczas bezpłatnej wizji lokalnej i mówimy wprost, jeśli konstrukcja się nie nadaje.
Konstrukcyjny cel to ±1–2% na pojedynczej operacji (przyjęcie, wydanie) dzięki pomiarowi różnicowemu i ciągłej autokalibracji. Nie podajemy dziś liczb z obiektu, bo pierwsza instalacja pokazowa jest planowana na zimę 2026/27 — opublikujemy je jako case study z konkretnymi pomiarami, nie jako obietnicę.
Dryft termiczny to główna słabość czujników nakładanych na konstrukcję i dlatego traktujemy go osobno: każda noga ma własny czujnik PT100, a piąty mierzy temperaturę otoczenia w cieniu. System koryguje każdą podporę niezależnie, zamiast uśredniać jedną poprawkę dla całego silosa.
Mierzymy każdą nogę osobno, w czterech niezależnych kanałach. W typowym układzie sumującym uszkodzony czujnik po prostu zaniża wynik i nikt się o tym nie dowiaduje przez miesiące. U nas system pokazuje, która noga odstaje — i w ramach abonamentu DeltaSil Care sygnał trafia najpierw do nas.
Ten sam system, inne silosy
DeltaSil działa na każdym silosie na stalowych nogach — konstrukcja jest ta sama, zmienia się tylko to, po co mierzycie.
20-minutowa wizja lokalna: sprawdzamy profile nóg, trasy kablowe i miejsce na ekran, po czym dostajecie wiążącą ofertę — albo uczciwą informację, że tańsze rozwiązanie będzie u Was lepsze. Demo pokazujemy na tablecie, również bez zamontowanego sprzętu.
kontakt@deltasil.pl +48 600 225 995